Jest dobrze. Dni rozbawia kawa słodka do rozpaczy. "Może zaproponuję średnią? Bo jest tylko jeden złoty droższa a tyle więcej kawy...". Jest tylko jeden problem. "Tyle więcej kawy nie zmieści się do brzucha". Zatem mało, słodko, ku ogólnej radości. Tektonika uczuć troszkę się uspokoiła. Ona i Ą bawią się w Czerwonego Kapturka i Wilka. A w koszyczku znowu tarta. Jestem widzialna.
Składniki:
Ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
3 łyżki gęstej śmietany kwaśnej (12%)
1/2 kostki masła (100 g)
szczypta soli
Farsz:
100 g surowej polędwicy wędzonej
60 g sera gorgonzolla piccante
1/2 szklanki orzechów włoskich
200 g różyczek brokuła
8 pomidorków koktajlowych
Masa jajeczna:
125 g sera żółtego
2 jajka
1 małe opakowanie gęstego jogurtu naturalnego
4 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
Piekarnik
rozgrzać do 180 stopni. Składniki na ciasto zagnieść, wylepić foremkę
do tarty (średnica 28-29 cm), nakłuć widelcem i wstawić do rozgrzanego
piekarnika na ok. 15 minut.
Ser zetrzeć. Jajka roztrzepać z jogurtem, doprawić solą, pieprzem, i gałką i wymieszać ze startym serem. Czosnek obrać i zetrzeć na tarce (na drobnych oczkach) do masy jajecznej. Całość wymieszać.
Brokuła podzielić na różyczki, umyć i gotować przez 4-5 minut w osolonej wodzie. Odcedzić. Po przestudzeniu pokroić na drobniejsze części. Pomidorki przekroić na połówki. Polędwicę pokroić w paski.
Na
podpieczony spód wyłożyć polędwicę, brokuły i orzechy. Ser gorgonzolla pokruszyć na drobne kawałki i wyłożyć na pozostałe składniki. Tartę polac masą jajeczną. Na wierzch wyłożyć połówki pomidorków.
Piec jeszcze 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Smacznego!